Sanderson zdetonował się
miedź |Bukmacher |Masaż Szczecin
„Sanderson zdetonował się. Aby rozładować niezręczną sytuację, zwrócił się do przechodzącej obok Nory
— Cóż to pani chowa się po kątach Proszę tu do nas! Kolego, oto moja doskonała, wierna pomocnica, asystentka Eleonora Stakle.
Traube skinął głową w milczeniu. Żarty Sandersona były, jego zdaniem, nie na miejscu. Nora stała przed surowym profesorem. Był wysoki i szczupły. Oczy jego uważnie i wnikliwie spoglądały zza szkieł. O czym miała mówić ona, skromna dziewczyna, z tym posępnym uczonym Dopiero teraz zauważyła stojącego nieco na uboczu młodzieńca. „To on!" — domyśliła się natychmiast. Sanderson przechwycił spojrzenie swej asystentki.
— Profesorze! Niech pan nie będzie taki niedostępny. Proszę przedstawić Norze swego syna.
Traube niechętnie odwrócił się ku Harryemu i dał mu znak. Młody człowiek wysunął się do przodu.
—Mój syn — rzekł stłumionym głosem Traube.
— Harry Traube — skłonił się młodzieniec.
— Eleonora Stakle.
W ten sposób Nora spotkała się z człowiekiem ze stali. Nieśmiało spojrzała na niego. Coś uderzyło ją w tej twarzy, w tym spojrzeniu. Patrzyła w jego oczy ze zdumieniem graniczącym ze strachem. Nagle zdała sobie sprawę, że postępuje prawie nieprzyzwoicie. Dokoła panowało niezręczne milczenie. Profesor Traube chmurnie spoglądał gdzieś w bok, a Sanderson kręcił się niespokojnie i uśmiechał bez powodu. Nora skinęła głową i szybko odeszła. Idąc korytarzem, czuła, że duszę jej ogarnia zamęt. Nie miała sił, by uczestniczyć w drugiej części posiedzenia, i postanowiła powiedzieć o tym Sandersonowi. Wybrawszy odpowiednią chwilę, gdy odszedł od swoich rozmówców, zwróciła się do niego z prośbą o pozwolenie pójścia do domu.“(10)
PageRank - DVKO |yerba |izolacja balkonu
„Sanderson zdetonował się. Aby rozładować niezręczną sytuację, zwrócił się do przechodzącej obok Nory
— Cóż to pani chowa się po kątach Proszę tu do nas! Kolego, oto moja doskonała, wierna pomocnica, asystentka Eleonora Stakle.
Traube skinął głową w milczeniu. Żarty Sandersona były, jego zdaniem, nie na miejscu. Nora stała przed surowym profesorem. Był wysoki i szczupły. Oczy jego uważnie i wnikliwie spoglądały zza szkieł. O czym miała mówić ona, skromna dziewczyna, z tym posępnym uczonym Dopiero teraz zauważyła stojącego nieco na uboczu młodzieńca. „To on!" — domyśliła się natychmiast. Sanderson przechwycił spojrzenie swej asystentki.
— Profesorze! Niech pan nie będzie taki niedostępny. Proszę przedstawić Norze swego syna.
Traube niechętnie odwrócił się ku Harryemu i dał mu znak. Młody człowiek wysunął się do przodu.
—Mój syn — rzekł stłumionym głosem Traube.
— Harry Traube — skłonił się młodzieniec.
— Eleonora Stakle.
W ten sposób Nora spotkała się z człowiekiem ze stali. Nieśmiało spojrzała na niego. Coś uderzyło ją w tej twarzy, w tym spojrzeniu. Patrzyła w jego oczy ze zdumieniem graniczącym ze strachem. Nagle zdała sobie sprawę, że postępuje prawie nieprzyzwoicie. Dokoła panowało niezręczne milczenie. Profesor Traube chmurnie spoglądał gdzieś w bok, a Sanderson kręcił się niespokojnie i uśmiechał bez powodu. Nora skinęła głową i szybko odeszła. Idąc korytarzem, czuła, że duszę jej ogarnia zamęt. Nie miała sił, by uczestniczyć w drugiej części posiedzenia, i postanowiła powiedzieć o tym Sandersonowi. Wybrawszy odpowiednią chwilę, gdy odszedł od swoich rozmówców, zwróciła się do niego z prośbą o pozwolenie pójścia do domu.“(10)
<<<< wają wypoczywają Pomyśl
| Temat został wyczerpany >>>>
PageRank - DVKO |yerba |izolacja balkonu