- Zepsucie to matka wszystkich
Białogard Nieruchomości |Sprzęt komputerowy |stacja pogody
„— Zepsucie to matka wszystkich przywar! — przerwała mu ciotka, z patosem wygłaszając ten aforyzm.
— Ciotuniu, jeszcze raz mówię, że ojczulek nie wyrzucił mnie ze szkoły za to, że jestem zepsuty, tylko za to, że przez nieuwagę napakowałem do wypracowania za dużo barbaryzmów i solecyzmów, a to, jak ojczulek Fortier powiada, pozbawia mnie wszelkich widoków otrzymania stypendium.
— Wszelkich widoków, powiadasz Więc nie otrzymasz tego stypendium, nie zostaniesz księdzem, a ja nie będę ci prowadziła gospodarstwa
— Niestety, kochana ciotuniu...
— No i co teraz z tobą będzie — zapytała stara panna przerażona do reszty.
— Nie wiem... — Pitou podniósł żałośnie oczy do góry i rzekł — Tak będzie, jak zechce Opatrzność!
— Opatrzność Aha! Teraz już wiem, o co tu chodzi! — zawołała ciotka Angelika. — Musieli mu nakłaść do głowy nowych idei i zarazić nową filozofią...
— Nie, ciotuniu, to nie dlatego, bo przecież nie można zacząć się uczyć filozofii, zanim się nie przejdzie retoryki, a ja nigdy nie mogłem dojść dalej niż do trzeciej klasy... #
— Żarty sobie będziesz stroił! To nie o tę filozofię mi chodzi... Mam na myśli tych mądralówfilozofów, jak pan Arouet albo ten Jan Jakub czy też pan Diderot, co to napisał Zakonnicę.“(12)
peeling |świetne artykuły |Hodowla bulterierów
„— Zepsucie to matka wszystkich przywar! — przerwała mu ciotka, z patosem wygłaszając ten aforyzm.
— Ciotuniu, jeszcze raz mówię, że ojczulek nie wyrzucił mnie ze szkoły za to, że jestem zepsuty, tylko za to, że przez nieuwagę napakowałem do wypracowania za dużo barbaryzmów i solecyzmów, a to, jak ojczulek Fortier powiada, pozbawia mnie wszelkich widoków otrzymania stypendium.
— Wszelkich widoków, powiadasz Więc nie otrzymasz tego stypendium, nie zostaniesz księdzem, a ja nie będę ci prowadziła gospodarstwa
— Niestety, kochana ciotuniu...
— No i co teraz z tobą będzie — zapytała stara panna przerażona do reszty.
— Nie wiem... — Pitou podniósł żałośnie oczy do góry i rzekł — Tak będzie, jak zechce Opatrzność!
— Opatrzność Aha! Teraz już wiem, o co tu chodzi! — zawołała ciotka Angelika. — Musieli mu nakłaść do głowy nowych idei i zarazić nową filozofią...
— Nie, ciotuniu, to nie dlatego, bo przecież nie można zacząć się uczyć filozofii, zanim się nie przejdzie retoryki, a ja nigdy nie mogłem dojść dalej niż do trzeciej klasy... #
— Żarty sobie będziesz stroił! To nie o tę filozofię mi chodzi... Mam na myśli tych mądralówfilozofów, jak pan Arouet albo ten Jan Jakub czy też pan Diderot, co to napisał Zakonnicę.“(12)
peeling |świetne artykuły |Hodowla bulterierów